Wysokiej rangi negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem zakończyły się fiaskiem w niedzielę po 21 godzinach nieprzerwanych rozmów w Islamabadzie, stawiając pod znakiem zapytania kruchy rozejm obowiązujący od dwóch tygodni. Wiceprezydent USA JD Vance opuścił Pakistan bez porozumienia, nie uzyskując od Teheranu zobowiązań dotyczących ograniczeń w programie nuklearnym oraz bezpieczeństwa regionalnego.
Impas dotyczy przede wszystkim irańskiego programu nuklearnego — Waszyngton domaga się solidnych gwarancji, że Teheran zrezygnuje z rozwoju broni jądrowej. Iran sprzeciwił się tym, co postrzega jako nadmierne ograniczenia jego suwerennych praw, jednocześnie rozszerzając negocjacje o reparacje wojenne oraz szersze regionalne zawieszenia broni.
Byliśmy w to wciągnięci przez 21 godzin, odbyliśmy kilka rozmów z Irańczykami; nie osiągnęliśmy porozumienia, a to złe wieści bardziej dla Iranu niż dla Stanów Zjednoczonych.
JD Vance, wiceprezydent USA — Times of India
Negocjacje były najwyższym szczeblem bezpośredniego kontaktu między USA a Iranem od czasu rewolucji islamskiej z 1979 roku. Wiceprezydentowi Vance’owi towarzyszyli specjalny wysłannik Steve Witkoff oraz Jared Kushner, natomiast Iran reprezentowali przewodniczący parlamentu Mohammad Baqer Qalibaf oraz minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi.
Kontrola nad Cieśniną Ormuz stała się głównym punktem zapalnym. Iran dążył do uzyskania większej władzy nad strategicznym szlakiem wodnym, w tym możliwości pobierania opłat tranzytowych, podczas gdy Stany Zjednoczone nalegały na zapewnienie swobodnego przepływu globalnego handlu morskiego przez ten szlak, który transportuje 20 procent światowych dostaw energii.
Indyjskie media przedstawiają historię przez pryzmat regionalnej stabilności, podkreślając rolę Pakistanu jako mediatora oraz implikacje dla bezpieczeństwa energetycznego. Zwracają uwagę na techniczne szczegóły negocjacji i prezentują stanowiska obu stron bez wyraźnej preferencji redakcyjnej, co odzwierciedla złożone relacje Indii zarówno z USA, jak i Iranem w regionalnej geopolityce.
Izraelskie media podkreślają fiasko jako potwierdzenie twardego stanowiska wobec irańskiego programu nuklearnego. Prezentują impas jako dowód irańskiej nieustępliwości i podkreślają kwestie bezpieczeństwa, co odzwierciedla izraelskie zainteresowanie strategicznym, aby żadne porozumienie USA-Iran nie ograniczało izraelskich opcji wojskowych w regionie.
Media panarabskie skupiają się na wymiarze humanitarnym i regionalnym, podkreślając ofiary cywilne oraz szersze implikacje dla Bliskiego Wschodu. Przedstawiają negocjacje jako część szerszego wzorca nieudanej dyplomacji USA-Iran, jednocześnie akcentując ludzkie koszty trwającego konfliktu oraz wpływ na globalne rynki energetyczne.
Media latynoamerykańskie kładą nacisk na sam proces dyplomatyczny oraz rolę Pakistanu jako mediatora, przedstawiając historię przez pryzmat wielostronnej dyplomacji. Prezentują stanowiska obu stron w równym stopniu, podkreślając szersze implikacje dla międzynarodowego rozwiązywania konfliktów, co odzwierciedla tradycyjne poparcie Argentyny dla pokojowych negocjacji zamiast rozwiązań militarnych.
Relacjonowanie podkreśla amerykańskie przywództwo dyplomatyczne poprzez bezpośredni udział wiceprezydenta Vance’a, przedstawiając Iran jako stronę blokującą, która odrzuciła rozsądne amerykańskie warunki. Ta narracja wpisuje się w strategiczne interesy Arabii Saudyjskiej, która przedstawia Iran jako zawodnego aktora regionalnego, jednocześnie pozycjonując USA jako stabilizującą siłę w dyplomacji na Bliskim Wschodzie.
Framing uwypukla prowokacyjne działania militarne USA w Cieśninie Ormuz prowadzone równolegle z negocjacjami dyplomatycznymi, sugerując złą wolę Stanów Zjednoczonych w negocjacjach poprzez jednoczesne wywieranie presji militarnej. Ta perspektywa odzwierciedla balansowanie Turcji między członkostwem w NATO a regionalną autonomią, krytykując stanowcze podejście USA, które mogłoby destabilizować złożone relacje Ankary zarówno z Waszyngtonem, jak i Teheranem.
Spory gospodarcze dodatkowo skomplikowały negocjacje. Iran domagał się uwolnienia zamrożonych aktywów przechowywanych w Katarze i innych krajach, jednak amerykańscy urzędnicy zaprzeczyli, jakoby zgodzili się na takie warunki, co ujawniło wyraźną różnicę oczekiwań dotyczących ulgi w sankcjach.
Prosta prawda jest taka, że musimy zobaczyć jednoznaczne zobowiązanie, iż nie będą dążyć do zdobycia broni jądrowej ani narzędzi, które umożliwiłyby im szybkie jej opracowanie.
JD Vance, wiceprezydent USA — The New Arab
Delegacja irańska przybyła ubrana na czarno, w geście żałoby po najwyższym przywódcy ajatollahu Ali Khameneim oraz innych osobach zabitych w niedawnych konfliktach. Przynieśli symboliczne przypomnienia o ofiarach cywilnych, w tym buty i torby należące do uczniów zabitych w atakach bombowych na szkoły, które przypisywano uderzeniom USA.
Rola Pakistanu jako mediatora stanowi niezwykłą przemianę dyplomatyczną dla kraju, który zaledwie rok temu był międzynarodowym wygnańcem. Islamabad wprowadził lockdown stolicy, zabezpieczając negocjacje tysiącami paramilitarnych funkcjonariuszy oraz żołnierzy.
Pomimo fiaska obie strony wskazały, że negocjacje mogą być kontynuowane. irański minister spraw zagranicznych wezwał Stany Zjednoczone do prowadzenia rozmów z „poważnością i dobrą wolą”, natomiast Vance określił amerykańską propozycję jako „ostateczną i najlepszą ofertę”.
Nieudane negocjacje natychmiast stawiają pod znakiem zapytania przetrwanie rozejmu oraz blokadę Cieśniny Ormuz przez Iran, która od początku konfliktu spowodowała gwałtowny wzrost cen ropy naftowej na świecie.