Jemeńscy rebelianci Huthowie wspierani przez Iran przeprowadzili swój pierwszy atak rakietowy na Izrael od czasu rozpoczęcia wojny między USA a Izraelem a Iranem miesiąc temu, oznaczając znaczną eskalację konfliktu regionalnego, który już zdestabilizował globalne rynki energii i szlaki handlowe.
Atak miał miejsce wczesnym sobotnim rankiem, gdy siły Huthiego wystrzelili salwę pocisków balistycznych na to, co opisali jako wrażliwe izraelskie obiekty wojskowe na południu Izraela. Izraelskie systemy obrony powietrznej pomyślnie przechwycił pociski, bez zgłoszonych ofiar ani szkód.
Przeprowadziliśmy pierwszą operację wojskową przy użyciu salwy pocisków balistycznych wymierzonych w wrażliwe izraelskie obiekty wojskowe na południu okupowanej Palestyny
Yahya Saree, rzecznik wojskowy Huthiego — Al Jazeera
Izraelskie wojsko potwierdziło wykrycie wystrzelenia rakiet z Jemenu i aktywowało systemy obrony powietrznej w celu przechwycenia zagrożenia. Syreny alarmowe zawyły wokół Beerszewy i w pobliżu głównego izraelskiego ośrodka badań jądrowych, oznaczając trzeci taki alarm w ciągu nocy, gdy Iran i Hezbollah kontynuowali ataki na terytorium Izraela.
Interwencja Huthiego następuje po groźbach grupy wcześniej w tym tygodniu, że dołączą do konfliktu, jeśli ich irańscy sojusznicy będą nadal poddawani atakom lub jeśli do wojny u boku Stanów Zjednoczonych i Izraela dołączą dodatkowe kraje. Rebelianci, którzy kontrolują większość północnego Jemenu, w tym stolicę Sanę, pozostawali dotychczas na uboczu obecnego konfliktu, pomimo swojej aktywnej roli podczas wojny w Gazie.
France 24 przedstawia atak jako zaskakującą eskalację, która rozszerza konflikt regionalny. Outlet podkreśla błędną kalkulację izraelskich władz dotyczącą czasu działań Huthiego i przedstawia to jako część rozszerzającej się wojny na Bliskim Wschodzie.
Al Jazeera zapewnia szczegółowe relacje z ogłoszenia Huthiego i implikacji strategicznych. Outlet kontekstualizuje atak w ramach szerszych ruchów oporu i podkreśla ekonomiczne znaczenie szlaków żeglugowych Morza Czerwonego.
Middle East Eye przedstawia atak jako część solidarności Huthiego z Iranem i frontami oporu. Outlet podkreśla poprzednie zakłócenia w transporcie morskim przez grupę i ich strategiczne znaczenie w handlu na Morzu Czerwonym.
NDTV relacjonuje atak jako otwarcie nowego frontu w wojnie na Bliskim Wschodzie. Outlet skupia się na pomyślnym przechwyceniu przez Izrael i warunkowych groźbach Huthiego dotyczących dołączenia do szerszego konfliktu regionalnego.
Potwierdzamy, że nasze palce są na spuście bezpośredniej interwencji wojskowej
Oświadczenie Huthiego — RFI
Podczas poprzedniego konfliktu w Gazie Huthowie zdestabilizowali globalny transport morski, atakując ponad 100 statków handlowych na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej, deklarując solidarność z Palestyńczykami. Ich ataki spowodowały spadek ruchu morskiego przez Zatokę Adeńską o 70 procent, gdy statki handlowe zmieniły trasę wokół przylądka Dobrej Nadziei w Afryce.
Morze Czerwone zyskało strategiczne znaczenie podczas obecnej wojny, ponieważ Iran skutecznie zamknął Cieśninę Ormuz, przez którą zwykle przechodzi jedna piąta światowych zasobów ropy. Arabia Saudyjska przekierowała większość swoich eksportów ropy do portu Morza Czerwonego w Yanbu, aby uniknąć zablokowanej cieśniny, co czyni kontrolę Huthiego nad tymi wodami coraz bardziej znaczącą dla globalnych dostaw energii.
Uderzenia będą kontynuowane do czasu osiągnięcia deklarowanych celów, jak stwierdzono w poprzednim oświadczeniu sił zbrojnych, i do czasu zaprzestania agresji na wszystkich frontach oporu
Yahya Saree, rzecznik wojskowy Huthiego — Al Jazeera
Czas wejścia Huthiego zaskoczył izraelskie władze, które szacowały, że grupa dołączy tylko w przypadku negocjacji umowy o zawieszeniu broni. To wydarzenie dodaje kolejny front do konfliktu, który już rozprzestrzenił się na wiele krajów i grozi dalszą destabilizacją globalnych warunków gospodarczych.
Szersza wojna rozpoczęła się, gdy Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły naloty lotnicze na Iran, wywołując ataki odwetowe, które teraz przyciągnęły różne grupy powiązane z Iranem na całym regionie. Ceny ropy i gazu wzrosły, ponieważ infrastruktura energetyczna stoi w obliczu powtarzających się ataków, podczas gdy zakłócenia w transporcie lotniczym dotknęły lotniska od Kuwejtu do Kurdystanu Irackiego.