Podczas wielkanocnych poszukiwań jajek w północnych Niemczech w niedzielę ogromne drzewo przewróciło się, zabijając trzy osoby, w tym dziesięciomiesięczne niemowlę i jego matkę, gdy region nawiedzały silne wiatry.
Stuletnie drzewo runęło na czterech uczestników w lesie niedaleko Satrupholm, blisko granicy z Danią, około godziny 11:00 czasu lokalnego. 21-letnia kobieta zmarła na miejscu, mimo udzielonej przez ratowników pierwszej pomocy, podobnie jak 16-letnia dziewczyna. Córka kobiety, dziesięciomiesięczne niemowlę, została przetransportowana helikopterem do szpitala w Kilonii, ale zmarła z powodu odniesionych obrażeń.
18-letnia kobieta odniosła poważne obrażenia i została przetransportowana helikopterem do innego szpitala w celu leczenia. Pozostali uczestnicy odnieśli niewielkie obrażenia podczas incydentu.
Około 50 osób z pobliskiego państwowego ośrodka wsparcia mieszkaniowego uczestniczyło w wielkanocnych poszukiwaniach jajek, gdy drzewo się przewróciło. Ośrodek ten wspiera kobiety w ciąży i nowo upieczone matki potrzebujące pomocy w ramach niemieckiego systemu opieki nad dziećmi.
Niemiecka służba meteorologiczna wydała ostrzeżenia przed silnym wiatrem dla północnych Niemiec, z porywami osiągającymi 55–65 km/h, a w odsłoniętych miejscach nawet 80 km/h. Na miejsce skierowano 80 ratowników.
Holenderskie media kładą nacisk na kontekst meteorologiczny i procedury reagowania kryzysowego, przedstawiając to jako tragedię związaną z pogodą, która podkreśla znaczenie protokołów bezpieczeństwa podczas ostrzeżeń o ekstremalnych warunkach pogodowych. Relacja skupia się na szczegółach technicznych, takich jak prędkość wiatru i działania ratunkowe, zamiast na aspektach emocjonalnych.